W świetle obowiązujących obostrzeń, nałożonych uchwałą KILW, reklama w praktyki weterynaryjnej jest w zasadzie niemożliwa. Pozostaje kwestia wykorzystania tych narzędzi, na które Krajowa Izba zezwala. Wśród nich jest internet.
W ostatnich miesiącach przejrzałem kilkadziesiąt stron weterynaryjnych i muszę stwierdzić, że z punktu widzenia informacji o zakładach – wyglądają one całkiem dobrze. Ale zwróciłem uwagę na jeden fakt. Żadna z tych stron nie ma jasno zbudowanego NOA. Co to jest NOA?Możemy ten skrót rozszyfrować jako NAJBARDZIEJ OCZEKIWANĄ AKCJĄ. Każda strona internetowa powinna mieć taki parametr określony. Oczywiście chodzi o akcję internauty. Samo wejście na stronę nic nam nie daje.
Akcją jest to, że zostawi on Ci swój e-mail, zada Ci pytanie, czy zarejestruje się na wizytę u Ciebie. Jak zbudować stronę, która wymusi NOA? Postaram się o tym napisać w kolejnych wpisach.
dr Jarosław Sobolewski
5 sie 2011 o 20:51
NOA!!! czekam na instrukcje Pozdrawiam
3 wrz 2011 o 23:28
Wizerunek weterynarii w internecie się zmienia, powstają nowe portale medyczno-weterynaryjne, strony www lecznic mogą pochwalić się dobrą grafiką. Do ideału brakuje nam opanowania kilku technik, już od dawna wykorzystywanych na świecie. W tym NOA
Jak wymusić NOA? z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy